piątek, 20 kwietnia 2018

"Grzech aniołów" Charlotte Link


 Charlotte Link to niemiecka autorka niezwykle poczytnych thrillerów.

W "Grzechu aniołów" opowiada historię dwóch braci, w którą wplątane są losy szeregu innych osób, przy czym każdą z nich autorka opisuje wiarygodnie i przekonująco.
Akcja toczy się w połowie lat 90-tych XX wieku, więc niby nie tak dawno, jednak w wielu sferach realia dzisiaj wygladają zupełnie ninaczej. Na przykład istniała już wówczas Unia Europejska (chociaż Polska jeszcze do niej nie należała), ale podczas przekraczania granicy nawet wewnątrzunijnych konieczny był paszport. Telefony komórkowe istniały, lecz nie były w powszechnym użyciu- stąd takie kłopoty ojca Tiny z porozumieniem się z córką.

Akcja rozpoczyna się w Niemczech, a konkretnie w Hamburgu, zaraz jednak przenosi się w inne rejony Europy.

Hamburg

W Hamburgu mieszkają Janet i jej mąż Philip oraz syn Mario, Tina z ojcem i jej przyjaciółka Dana z matką. Brat Maria Maximilian przebywa na północy Niemiec w pobliżu granicy z Danią, niedaleko miasteczka Niebull.
Mimo że samo miasteczko jest dość urokliwe, turyści na ogół mijają je w drodze do Skandynawii lub Wysp Północnofryzyjskich.
Panorama Niebull




Wyspy Północnofryzyjskie bowiem, do których należy Sylt, są naprawdę niezwykle malownicze.


Podobnie malownicze tereny to południowa Francja - okolice Grasse, dokąd udał się Mario z Tiną.
Wokół Grasse, jak wszędzie w Prowansji rozciągają się pola lawendy
Być może nieco mniej znany turystom z zagranicy, lecz nie ustępujący pod względem urody i niezwykłej atmosfery ani Prowancji ani bałtyckim wyspom jest wąwóz Verdone.
Grand Canyon de Verdone.
Matka braci Janet udała się natomiast do Londynu, gdzie przy ekskluzywnym Cheyne Walk w Chelsea mieszkał Andrew Davies - jej wielka miłość.

Chelsea Embankment w Londynie
Cheyne Walk
Po panoramie Londynu widocznej z dzielnicy Greenwich widać jak bardzo zmieniło się miasto w ciągu ostatnich 20 lat - w czasach  kiedy toczy się akcja powieści z tych widocznych na zdjęciu poniżej wysokich budynków istniał tylko jeden - Canary Wharf (ten ze szczytem w formie piramidy).

Piękne chwile Janet i Andrew spędzili w Cambridge.
Cambridge
Most Westchnień znajdujący sie przy St. John's College 

The Bridge of Sighs został zbudowany o wiele później niż ten w Wenecji, lecz jest równie  malowniczy


Most Westchnień w Wenecji - Ponte dei Sospiri
Janet towarzyszyła Andrew podczas bardzo ważnej rozprawy w sądzie Old Bailey.
Natomiast jeszcze inna para bohaterów - Karen i ojciec Tiny - udali się na poszukiwania do Monachium, gdzie odwiedzili między innymi dzielnicę Nymphenburg znajdującą sie nieopodal zamku Nymphenburg.
Nymphenburg Schloss w Monachium

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

"Jak zawsze" Zygmunt Miłoszewski


I oto znów spotykamy uroczego łobuza czyli najpoczytniejszego obecnie polskiego pisarza jakim bez wątpienia jest Zygmunt Miłoszewski. W swojej nowej powieści daje się poznać nie tylko jako świetny psycholog (udowodnił to już w "Uwikłaniu"), ale także jako znawca polskiej historii. W dodatku z dwojga głównych bohaterów przewrotnie wybrał do narracji w pierwszej osobie kobietę i to to dużo starszą od siebie. Trzeba przyznać, że poradział sobie z tym zdaniem doskonale: jego Grażyna jest postacią bardzo przekonującą.


W zasadzie można też Miłoszewskiego nazwać pisarzem science-fiction, gdyż w "Jak zawsze" przenosi czytelnika w świat całkowicie wymyślony przez siebie - mimo że oparty na realnych wydarzeniach i faktach historycznych. Pojawiają się w nim postacie doskonale znane w powojennej Polsce, czyli PRLu - począwszy od Eugenuisza Kwiatkowskiego poprzez Gomułkę i Gierka po Wojciecha Jaruzelskiego.
Edward Gierek
Edward Gierek w powieści jest młodym człowiekiem, lecz na ogół pamiętamy go jako mężczyznę w sile wieku, takiego jak na portretach wiszących w szkołach lub noszonych podczas pochodów pierwszomajowych.
Polscy (i nie tylko polscy) przywódcy najbardziej jednak znani są ze zdjęć takich jak to:
Leonid Breżniew i Edward Gierek
Nie wiadomo czy Rossignol i Allars istnieli naprawdę, ale na pewno prawdziwe są narty Rossignol o kształcie dokładnie takim jak to opisał Francuzom Ludwik.

Oczywiście nie ma obrazu Edwarda Hoppera jaki opisywał autor, ale specyficznego klimatu jaki panował w jego powieści można doszukać się w licznych obrazach artysty.
Autentyczna jest większość miejsc w Warszawie, którą autor opisuje z prawdziwą miłością i czułością - uczuciami, do których chętnie przyznaje się w posłowiu.

W powieści pojawia się też Zalew Zegrzyński zwany polskim Balatonem...
oraz most Kierbedzia - niestniejący dzisiaj, ale uwieczniony przez malarzy.

Most Kierbedzia przed wojną
Obraz Aleksandra Gierymskiego "Piaskarze, na którym widoczny jest Most Kierbedzia
Niech te kilka słów od autora zachęci czytelników do sięgnięcia po powieść "Jak zawsze", bo naprawdę warto.